heckler za zdjęcie

Można by pokrótce opisać, skąd nagle wszyscy przesiedliśmy się na ramy full-suspension.
Zaczęło się od tego zdjęcia:


W konkursie organizowanym przez bikeworld.pl na najlepsza fotę sezonu 08 zamieściłem 3 zdjecia. Nie czułem się ani faworytem, ani też wiele nie oczekiwałem, zwłaszcza że profil tego portalu jest bardziej sportowy, mniej turystyczny. Jednak pewnego ranka dostaję smsa od Jarka H. "ty to chyba żyjesz z tych nagród". Krótka myśl - konkurs! z niedowierzaniem patrzę - wygrałem! W nagrodę trenażer tacx flow i lampki.
Długo nie rozważałem co robić z tym urządzeniem - jestem niecierpliwy, nie wysiedzę na tym nawet poł godziny -> allegro. Myślimy dalej - hmm, co zrobić z wolnym tysiącem? RAMA! W końcu mam dopiero 5 rowerów, jeszcze jeden nie zawadzi. I za niewiele większe pieniądze nabyłem używanego santa cruza heckler. Pierwszy był Adam, który bullita kupił jeszcze w wakacje 08, Alek również się złamał (choć ma wciąż blokadę dampera), Mateusz i tak miał zmieniać (więc go przekonałem że full bedzie lepszy), Marcin pewnie po prostu nie chciał jeszcze bardziej zostawać na zjazdach a Wiesiek.. dostał ofertę kupna ramy w takiej cenie, że trudno byłoby odmówić..

Dla kontrastu przytaczam fragment mojego artykułu na temat enduro wykonywanych na sztywniakach

"Gdzie kompromis wynikający z tego połączenia? Wszyscy mieliśmy sztywne ramy, niemniej sprowadzaliśmy rowery tylko raz na„telewizorkach” koło przełęczy Karkonoskiej. Za to pokonanie 200 km asfaltem na fullu byłoby zapewne trudniejsze. Do tego nasze rowery były lżejsze, mniej narażone na awarie i po prostu je mieliśmy. Nasze plecaki ważyły około 8kg. Obciążone były plecy i nadgarstki, ale bez kłopotu można było to wytrzymać
[...]
Co w naszych rowerach jest „enduro”? Na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie to zwykłych maratońskich. Jednak u nas części muszą być niezawodne, nie koniecznie najlżejsze. W razie awarii łatwo naprawialne. Sprawdzone rozwiązania z przed kilku lat wciąż dostępne na rynku wtórnym, aluminium i cro-mo zamiast carbonu. Hamulce mechaniczne zamiast hudraulicznych. Wygodne siodła – z plecakiem na plecach rzadziej staje się na pedałach. I nieco szersze kierownice z wygodnymi chwytami. Dla kilograma mniej w rowerze nie warto ryzykować awarii w górach"

Cóż, uwierzyłem w rowery z pełnym zawieszeniem, sztywniaka dosiadam epizodycznie.