Jutrzejszy dzień ekipa CMC będzie spędzać w worku Raczańskim. Zobaczymy się w pełnym składzie po raz pierwszy od wyjazdu na Ukrainę. Poustalamy, poregulujemy, ponarzekamy na temperaturę i pogodę.
a poza tym ma być to spory trening, bo nie wszyscy mają idealną kondycję. Dwóch tegorocznych maturzystów mniej jeździło a więcej trenowało mózgi. Autor w tym roku bawił się z losem w "sprite i pragnienie", niestety za każdym razem był tym drugim. W gipsie trudno się trenuje.
A pierwsze kłopoty ze sprzętem zaczynają się juz przed wyprawą - Marcinowi padl damper.